niedziela, 7 listopada 2010

Perfect - Autobiografia
Miałem dziesięć lat gdy usłyszał o nim świat w mej piwnicy był nasz klub  e G D
Kumpel radio zniósł usłyszałem `Blue Sued Shoes` i nie mogłem w nocy spać  e G D
Wiatr odnowy wiał darowano reszty kar znów się można było śmiać e G D
I kawiarniany gwar jak tornado jazz się wdarł i ja też Chciałem grać e G D
     
Ojciec, Bóg wie gdzie martenowski stawiał piec mnie paznokieć z palca zszedł  e G D
Z gryfu został wiór grałem milion różnych bzdur i poznałem co to seks  e G D
Pocztówkowy szał każdy z nas ich pięćset miał zamiast nowej pary dżins  e G D
A w sobotnią noc był Luksemburg, chata, szkło jakże się chciało żyć! e G D
                
Było nas trzech w każdym z nas inna krew  C D
Ale jeden przyświecał na cel  G e 
Za kilka lat mieć u stóp cały świat wszystkiego w bród  a F C
Alpagi łyk i dyskusje po świt  C D
Niecierpliwy w nas ciskał się duch  G e
Ktoś dostał w nos to popłakał się ktoś coś działo się a F C

Poróżniła nas za jej Poli Raksy twarz każdy by się zabić dał e G D
W pewną letnią noc gdzieś na dach wyniosłem koc i dostałem to, com chciał  e G D
Powiedziała mi że kłopoty mogą być ja jej, że egzamin mam  e G D
Odkręciła gaz nie zapukał nikt na czas znów jak pies byłem sam e G D

Stu różnych ról czym ugasić mój ból nauczyło mnie życie jak nikt  C D
G e 
W wyrku na wznak przechlapałem swój czas najlepszy czas a F C
W knajpie dla braw klezmer kazał mi grać takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd C D G e 
Pewnego dnia zrozumiałem, że ja nie umiem nic a F C

Słuchaj mnie, tam pokonałem się sam oto wyśnił się Wielki Mój Sen C D G e 
Tysięczny tłum spija słowa z mych ust kochają mnie a F C
W hotelu fan mówi: `Na taśmie mam to, jak w gardłach im rodzi się śpiew'  C D G e 
Otwieram drzwi i nie mówię już nic do czterech ścian. a F C

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz